MANIFEST Kościoła Radości ISTNIENIA

Manifest - wybrane cytaty - obszar: Europa

[PROBLEM NISKIEJ DZIETNOŚCI EUROPEJCZYKÓW, A "PROBLEM ISLAMU"]

[450] "Próbując jakoś doraźnie rozwiązać problem niskiej dzietności Europejczyków, można oczywiście przyjmować płodnych imigrantów, aby to ich dzieci i wnuki miały utrzymywać w przyszłości funkcjonowanie danych państw, ale co jeżeli imigranci ci nie zamierzają się integrować z wartościami, kulturą i tradycjami gospodarza, a w swojej masie są ideologicznie wręcz wrogo do gospodarza nastawieni (chodzi o silne negatywne nastawienie ideologiczne do świata Zachodu i jego wartości wynikające z wyznawanej religii islamu)?! Przecież to w dłuższej perspektywie nie tylko nie rozwiązuje dotychczasowych problemów, ale silnie mnoży kolejne. Naród, który sam siebie skazuje na wymarcie nie potrafiąc zadbać o swój przyrost naturalny, może wart jest wymarcia, ale równocześnie nie ma on żadnego prawa swoim działaniem krzywdzić innych."
[451] "Np. obecnie Niemcy, przyjmując zgodnie ze swoim cichym planem rzesze imigrantów, swoim nie przemyślanym odpowiednio działaniem, występują przeciwko naturalnemu środowisku istnienia innych narodów Europy. Chodzi tu jedynie o systemowo wrogo nastawionych do Europejczyków - muzułmanów (Europa - religia: ateizm, chrześcijaństwo; wartości wolnościowe, uniwersalne; tradycja; kultura; otwartość. Islam - religia oparta na archaicznym zabobonie, zawładniająca wszystkie sfery życia człowieka; ograniczanie wartości uniwersalnych i wolnościowych; zamkniętość; wrogość w stosunku do innych religii i kultur; tradycja i kultura interesujące, ale z racji swego osadzenia religijnego, praktycznie niemożliwa do naturalnego połączenia z Europejską).
Dzięki kulturowo-religijnej przyczynie wysokiej dzietności obecnych imigrantów muzułmańskich, za kilkadziesiąt lat bardzo liczne pokolenia nowych mieszkańców Europy będą "całkowicie zgodnie z prawem europejskim, bo demokratycznie" narzucały już pozostałym, dotychczasowym mieszkańcom Europy swoje "wartości europejskie" - tyle, że będą to już wartości islamu, wartości w swoim źródle zdecydowanie wrogie całemu światu nieislamskiemu, całkowicie rozbieżne z tymi, którymi Unia Europejska przyciągała narody przystępujące do Unii.
Dlatego niestety - promowane przez Niemcy i ich sprzymierzeńców w tej kwestii - przyjmowanie do Europy olbrzymich rzesz imigrantów muzułmańskich bez względu na kierunek i powód dla którego przybywają, jest sianiem kolejnej tragicznej wojny w Europie! Stąd nasze europejskie, zdecydowane: NIE! Nie chcemy powtórek historii."
[452] "Kościół Radości ISTNIENIA nigdy nie jest i nigdy nie będzie przeciwny muzułmanom jako ludziom, w rozumieniu: statystycznie normalnych istot ludzkich. Nie jest również przeciwny wyznawcom religii islamu zamieszkującym kraje swojego pochodzenia i żyjących według ustanawianych przez siebie praw. Nie jest też przeciwny obecności niewielkich mniejszości muzułmańskich w Europie czy innych miejscach wspólnego świata człowieka, pod warunkiem, że przestrzegają one praw państwowych swoich gospodarzy. I na koniec, nie jest również przeciwny tak zwanym muzułmanom "kulturowym", określających się i żyjącym jako ateiści lub wyznawcy innych religii/filozofii świata.
Natomiast Kościół Radości ISTNIENIA, jako Kościół filozoficznie dbający o wszystkie istoty ludzkie świata, jest zdecydowanie przeciwny rozpowszechnianiu religii islamu. Bez względu na to co sami muzułmanie o swojej religii w swoim gronie sądzą i jak ją światu zewnętrznemu pragną "reklamować" - islam jest religią/ideologią systemowo zdecydowanie wrogą i niebezpieczną dla całej nieislamskiej populacji świata, czyli obecnie dla 77% mieszkańców Ziemi!
Islam jako "religia pokoju" jest zalecana przez proroka Mahometa wyłącznie dla narodu wyznawców Allaha, ale już absolutnie nie dla pozostałych mieszkańców Ziemi. W stosunku do pozostałych - tak religia ta została programowo skonstruowana - islam ma być już jedynie religią nieustannej walki, wojny, prześladowań, poniżania, religią narzucania innym swoich wyrwanych z kontekstu istnienia całego gatunku ludzkiego 1400 lat temu, religijnych zasad, nakazów i zakazów. I ma to się odbywać tak długo, aż cały świat stanie się wyłącznie muzułmański. Dlatego też statystyczny wyznawca religii islamu, a już tym bardziej wyznawca fundamentalny, fanatyczny, przestaje być normalną, typową istotą ludzką, posiadającą empatię, istotą wrażliwą na krzywdę innych ludzi bez względu na wyznawaną przez nich religię, pochodzenie, płeć, itd., a staje się posłuszną i wrogą dla świata pozaislamskiego, ofiarą prowadzonej na nim od dziecka, silnej religijno-ideologicznej manipulacji.
Oczywiście w islamie, jako religii dziś niejednorodnej, są odłamy pragnące pokojowego współistnienia z innymi i traktujące cały świat w kategorii dzieła miłości Boskiej. Tym bardziej są również obecne w islamie jednostki ludzkie pragnące normalnego życia, a nie istnienia w zabobonnym, naiwnym religijnym kieracie. Niestety jednak - ze szkodą dla samych muzułmanów - nie jest wykonalne proste i jednoznaczne wydzielenie ich z islamu w urzędzie imigracyjnym i urzędowe stwiedzenie: "ty jesteś już dla wspólnego świata dobry, ale ty jeszcze nie". Z uwagi na fakt, że muzułmanie mają również religijną możliwość pozornego, czasowego wyrzekania się na zewnątrz swojej wiary oraz wprowadzania w błąd przeciwnika, jeżeli ma to im pomóc w osiągnięciu sukcesu dla swojej religii, nigdy Europejczycy postchrześcijańscy, jak i również wszystkie pozostałe narody świata, nie powinni ufać z góry duchowym deklaracjom muzułmanów, a co najwyżej oceniać muzułmanów dopiero "z dołu", po wymiernych efektach ich ziemskiego istnienia.
Islamu nie da się zmienić, bo w VII wieku został ściśle (podstawowo) zdefiniowany przez Mahometa w Koranie z zastrzeżeniem, że jest to przekaz Allaha dla świata ostateczny. Dlatego też islam można jedynie: albo odrzucić, albo pozostawić go samego sobie, aby za jakiś czas sam zaczął obumierać, tak jak niedawno chrześcijaństwo - ale można to uczynić wyłącznie tam, gdzie nie szkodzi on istnieniu pozostałych członków naszej ziemskiej wspólnoty. Innej drogi nie ma. Wkładanie jednak "kija w mrowisko" próbując łączyć wykluczające się kultury i tradycje, zawsze będzie jedynie podsycać konflikty i wzmacniać wrogie sobie ideologie religijne, powodując rozbicie Europy na ponownie wrogie sobie państwa i narody."
[452] "Równoczesnie, dopóki jeszcze nie jest całkiem za późno, trzeba zastanowić się nad przyczyną silnego ujemnego przyrostu naturalnego poszczególnych narodów dzisiejszej Europy. Odpowiedź w sumie jest dość prosta - odejście Europejczyków od równowagi naturalnych wartości istnienia człowieka. Składa się na to jednak wiele obszarów łącznie, m.in.: miniony kolonializm, kapitalizm, materializm, dobrobyt, konsumpcjonizm, płytko i egoistycznie rozumiany indywidualizm, ateizm i generowane przez dobrobyt, społeczne: wygodnictwo, "zasiedzenie", lenistwo oraz tchórzostwo. Każdy z tych obszarów/pojęć przyczyniając się do zakłócenia naturalnej równowagi istnienia człowieka (poprzez odrzucanie przez część Europejczyków naturalnych radości i wartości istnienia, m.in.: rodzina, potomstwo), wymaga odpowiedniego rozwinięcia, analizy przyczyny zaistnienia, a i następnie odpowiednego przeciwdziałania. Wskażemy tu jedynie, że aby w ciągu 2-3 pokoleń Europa nie zmieniła swojej nazwy z Unii Europejskiej na, np. Kalifat Europy, wymagane jest bezwzględnie nie tylko systemowe szerokie wsparcie socjalne młodych Europejczyków w chęci posiadania przez nich licznego potomstwa - ale przede wszystkim wsparcie filozoficzne.
W młodych obywatelach starej Unii Europejskiej musimy od ich najmłodszych lat zacząć systemowo kształtować "modę" na posiadanie dzieci. Dziecko nie może być traktowane jako "zło konieczne" czy "skarbonka bez dna", ale jako cudowny i nie zastępowalny niczym innym dar Stwórcy/Natury, nadający naszemu ludzkiemu istnieniu wyjątkową wartość dodaną. Trzeba szeroko wspierać tradycyjny model rodziny, w którym posiadanie licznego potomstwa jest jedyną szansą na przetrwanie wyznawanych przez siebie wartości.
Czynić to również należy starając się planowo odchodzić od liberalnych gospodarek kapitalistycznych (drenujących pasożytniczo {pionowo} zasoby energii społecznej, przyczyniając się do burzenia naturalnego ładu i wartości społecznych), na rzecz promowanych również przez Kościół Radości ISTNIENIA lokalnych, poziomych struktur własności (wspólnoty i spółdzielnie). Równocześnie należy też bezwzględnie ograniczyć dopływ do Europy imigrantów muzułmańskich, jako statystycznie systemowo wrogich Europejczykom i ich wartościom, i nie mających - zgodnie z wyznawaną przez siebie religią - najmniejszego zamiaru się z Europejczykami asymilować.
Skuteczną pomocą w integrowaniu z wartościami europejskimi wszystkich obcych kulturowo i religijnie imigrantów byłoby również wprowadzenie w Europie postulowanego przez Kościół Radości ISTNIENIA zakazu zorganizowanego nauczania małych dzieci (do 12 lat) jakichkolwiek religii, jako narzędzia przeciwdziałania zorganizowanej manipulacji religijnej tych dzieci."