MANIFEST Kościoła Radości ISTNIENIA

Manifest - wybrane cytaty - obszar: Bóg nie popełnia błędów

[GRZECH WOBEC BOGA? DYLETANCKI BŁĄD DOTYCHCZASOWYCH RELIGII]

[355] "Filozofia i religia Ra'i wyklucza całkowicie istnienie pojęcia grzechu wobec Boga. Przyjmując, że Stwórca stworzył człowieka zgodnie ze swoim zamiarem (Druga Prawda Stworzenia), nie może być mowy o nazywaniu przez człowieka, jakiegokolwiek zachowania innego człowieka, mianem grzechu popełnianego względem Boga."
[356] "Stwórca, Bóg jako Absolut, nie popełnia błędów. Stworzył wszystko dokładnie tak jak stworzył, wszystko więc co zostało stworzone przez Niego, winno być traktowane jako dokładnie takie, jak ma być. Twierdzić, że Stwórca popełnił jakiś błąd, mógłby wyłącznie ktoś, kto musiałby być doskonalszy od samego Stwórcy. Grzech popełniany więc względem Boga nie istnieje, bo nie może istnieć z definicji."
[357] "Pojęcie grzechu wymyślili w swoim ludzkim prawie ludzie, aby wprowadzić niezbędne do zarządzania swoimi społecznościami normy zachowań. Niektórym, najważniejszym dla twórców normom nadano (poprzez zwykłą manipulację czy wręcz oszustwo) formę praw nakazanych przez danego boga lub bogów, w celu uwiarygodnienia ich najwyższej rangi i uniemożliwienia jakichkolwiek prób ich podważania. Któż bowiem mógłby ośmielić się przeciwstawić woli wszechmogącego, do tego najczęściej okrutnego boga? Zabieg ten okazał się nadzwyczaj skuteczny, umożliwia bowiem do dzisiaj manipulację miliardami ludzi na całym świecie, obawiających się popełniania "grzechów" i srogiego ukarania ich przez własnych bogów."
[358] "Grzech, w rozumieniu religii, jest takim zachowaniem człowieka, które jest sprzeczne ze sposobem zachowań nakazywanym ludziom przez te religie, umocowujące swoje nakazy/zakazy w rzekomej woli Boga. Skąd jednak człowiek ma znać wolę Stwórcy? Oczywiście, każda z dotychczasowych religii twierdzi, że Bóg skontaktował się kiedyś z założycielem tej religii i podyktował mu swoją wolę... (Hmm, no tak, to rzeczywiście tłumaczy wszystko... Za wyjątkiem choćby jedynie tego, że za każdym razem "wola" była inna... Ale żarty na bok!) Człowiek może znać wolę Stwórcy jedynie z obserwacji świata wokół siebie i obserwacji siebie samego. I cóż z tej obserwacji wynika? Otóż człowiek gatunkowo posiada cechy, które sam może wyodrębnić na te: przydatne mu do przetrwania i rozwoju (w ludzkim wartościowaniu: pozytywne), jak i cech mu w tym, delikatnie mówiąc, "przeszkadzających" (w ludzkim wartościowaniu: negatywnych). Może to i było "dużym odkryciem" w starożytności, kiedy uważano płaski świat za pępek dzieła stworzenia. No, ale żeby dzisiaj dalej na tej podstawie chcieć uogólniać, że cechy naszego wybitnie lokalnego w skali wszechświata gatunku mają być obowiązujące dla całego dzieła Boskiego stworzenia?"
[359] "Żadnego zjawiska we wszechświecie Boga (a i ostatecznie samego Stwórcy) człowiek nigdy nie może wartościować autorytarnie jako absolutnie pozytywne ("dobre") lub absolutnie negatywne ("złe"). Wszystko zawsze zależy od punktu odniesienia. I mało tego - co jest kluczowe do zrozumienia problemu - wszystkie pojęcia stojące poniżej Absolutu Boga (i możliwe, że podstawowych praw nadanych przez Stwórcę dziełu stworzenia) mogą istnieć (być identyfikowane) dopiero w kontekście istnienia pojęcia przeciwnego. Pojęcie "nocy" ma sens dopiero wtedy, kiedy przeciwstawimy mu pojęcie "dnia", pojęcie "zimny" nie oznacza nic, jeżeli jednocześnie nie zaistnieje przeciwne mu pojęcie "gorący". "Duży" nie zaistnieje bez "małego", "cichy" bez "głośnego", a "płaski" bez "pofałdowanego". Zawsze więc w świecie, który obserwuje człowiek, pojęciu "coś" musi odpowiadać przeciwstawne mu pojęcie dopełniające sens istnienia tego "czegoś", będące jego logicznym przeciwieństwem. To przeciwieństwo zawsze również oznacza brak "czegoś" (ale już nie: "nic", jako pojęcie nie istniejące w dziele stworzenia). Dlatego też również i "zło" pojawia się dopiero wtedy, kiedy najpierw powołujemy do istnienia pojęcie "dobra", jako pojęcie mu przeciwne. Zło jest przeciwieństwem dobra (a i równocześnie jego całkowitym dopełnieniem). Bez wcześniejszego powołania do istnienia "dobra" nie może być mowy o możliwości zaistnienia "zła"."
[360] "Więc ponownie: pojęcia "dobra" i "zła" pojawiły się w świecie ludzkim dopiero wtedy, kiedy człowiek zaczął wartościować zachowania swoje i innych, szukając przede wszystkim możliwości bezpiecznego przetrwania i rozwoju swoich społeczności. Dostrzeżono, że jedne rodzaje zachowań były bardziej pożądane niż inne dla zapewnienia bezpieczeństwa i sprawnego, codziennego funkcjonowania społeczności, a inne wręcz przeciwnie. Uniwersalne, pożądane i dlatego uważane za "dobre" dla ludzi pojęcia i zachowania w naturalnym dla człowieka świecie Boga to, np.: macierzyństwo, miłość, miłosierdzie, pracowitość, współpraca, wierność zasadom, wierność przywódcy, prawdomówność, honor, podporządkowanie, karność. Z kolei ich przeciwieństwa, jako niepożądane i dlatego uważane za "złe" to: nienawiść, zdrada, kłamstwo, nieposłuszeństwo, krętactwo, lenistwo, choć również często zachowania odbiegające od ogólnie przyjętego w społeczności nurtu: indywidualizm, kontestacja, chęć poszukiwania swojej prawdy i drogi życia, itd."
[361] "Również w swoim otoczeniu, człowiek zaczął wartościować zjawiska naturalne świata Boga według swoich, gatunkowych kryteriów "dobra" i "zła". "Dobrymi" stały się: dzień, światło, słońce, deszcz, urodzaj, zdrowie czy piękne, życiodajne i nieosiągalne dla człowieka niebo - utożsamiane następnie z miejscem zamieszkania dobrych mocy, Boga. "Złymi" stały się ich przeciwieństwa: noc, ciemność, księżyc, susza, głód, choroba czy śmiertelnie groźne ognie podziemnych wulkanów - utożsamiane następnie z miejscem zamieszkania złych mocy, szatana."
[362] "Głęboko fałszującym rzeczywistość istnienia człowieka jest religijne przyjmowanie, że skoro Stwórca nadał nam więcej cech, które postrzegamy jako "dobre" [326], to muszą być Mu one bliższe, a z kolei te cechy, które określamy jako "złe", muszą być Mu obce, będąc w dodatku stworzone "zapewne" nie przez Boga Stwórcę, ale przez, np. antyBoga - szatana."
[363] "Oprócz nadanych człowiekowi poprzez dzieło stworzenia - wprost - wymienionych wyżej, uniwersalnych i wspólnych dla całego świata ludzi wartości stanowiących bazę prawie każdej z religii, religie w toku swoich rozwojów, powprowadzały również szereg zachowań i norm będących już ich indywidualnymi wyborami. To spowodowało, że dzisiaj pojęcia "dobra", "zła" i "grzechu" są często wyjątkowo umownymi w różnych kulturach. Zachowania, które w jednych kulturach i religiach nazywane będą jako "złe" i określane będą mianem "grzechu", w innych kulturach i religiach mogą być dopuszczalne, uznawane jako "dobre" czy wręcz nakazywane, a brak ich stosowania może być uznawany za grzech (np. choćby: bałwochwalstwo, kulty świętych, kulty obrazów, figur, rytualne ofiary, środki odurzające, jedzenie mięsa, jedzenie wieprzowiny, wielożeństwo, itd.)."
[364] "Dlatego nie ma grzechu popełnianego względem Boga jako Absolutu stojącego ponad jakimikolwiek, w tym ludzkimi podziałami i wartościowaniem, a są jedynie ludzkie: religijna manipulacja, religijne zabobony, często religijne kłamstwa, ale najczęściej po prostu religijna niewiedza i szukanie Boga zupełnie po omacku, na zasadzie "bo nam się coś wydaje i dlatego uznamy to za święte". Różnorodność jest podstawową cechą świata Boga, a równowaga pomiędzy przeciwnymi pojęciami, umocowana w jedności całości dzieła, umożliwia funkcjonowanie świata takie, jak dla świata zaplanował jego Stwórca. (...)"
[128] "Nie ograniczajmy się w naturalnych i pozytywnych dla nas aspektach życia, a stany negatywne starajmy się traktować wyłącznie w kategoriach refleksji i punktu odbicia w dążeniu do odczuwania stanów pozytywnych. Bierzmy z danego nam przez Stwórcę życia dokładnie to co On dla nas przewidział i co nam daje. Nie walczmy z Bogiem i stworzoną przez niego Naturą w imię czegoś przez innych urojonego - w imię przeróżnych, często wynaturzonych, dotychczasowych religijnych zakazów i nakazów! Mówiąc w kategoriach ludzkich: Bóg będzie jedynie zadowolony widząc, że wszystko funkcjonuje dokładnie tak, jak dla nas zaplanował."
[181] "Jakkolwiek odczuwanie wszelkich naturalnych stanów i przyjemności przypisanych przez Stwórcę gatunkowi ludzkiemu może być doznaniem głębokim, bardzo pozytywnym i radosnym, to większość religii świata przeciwnych człowieczeństwu stworzonemu przez Boga - głównie chrześcijaństwo, ale też islam (i inne) - pojęcia przyjemności i zmysłowego zadowolenia postrzega w kategoriach złych i nagannych: rozpusty, grzechu, w tym często wręcz dzieła samego szatana:

  • Zjesz trochę więcej = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Wyśmienity, np. smak jedzenia sprawia ci przyjemność = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Wypijesz kieliszek wina = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Spojrzysz mężczyzno na kobietę jak na kobietę (z pożądaniem) = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Spojrzysz kobieto na mężczyznę jak na mężczyznę (z podobnym pożądaniem) = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Seks sprawia ci przyjemność = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Uprawiasz seks nie w celu prokreacji lub jesteś "perwersyjny" (czyli, np. robisz "to" przy zapalonym świetle, albo w "niedozwolonej" pozycji) = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Używasz prezerwatywy = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Rozpoczynasz współżycie przed ślubem = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • A również, dodatkowo też choćby:

  • Pomodlisz się 4 a nie 5 razy dziennie = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Nie pójdziesz w którąś niedzielę do kościoła (równocześnie nie rzucając "na tacę") = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Nie ubierzesz chusty na głowę, nie zapuścisz brody = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Zjesz mięso nie tego zwierzęcia, na które ci pozwalają, lub też w ogóle zjesz jakiekolwiek mięso = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Skorzystasz z usług wróżki, zagrasz na loterii, rzucisz kostką = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Przeczytasz, np. Harrego Pottera = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Nie posiadasz chrześcijańskiej Biblii = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Posiadasz chrześcijańską Biblię = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Wykonasz jakąkolwiek pracę pomiędzy piątkiem wieczór, a sobotą wieczór = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • (...)
  • Słuchasz muzyki (jakiejkolwiek) = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Słuchasz muzyki techno = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Narysujesz czyjś portret = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Ćwiczysz jogę = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Ćwiczysz aikido = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Pomyślisz coś innego na temat Boga niż każą ci myśleć = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Przestaniesz praktykować jedną religię, a zaczniesz inną = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • Śmiesz nie wierzyć w tego boga, w którego wierzą oni = OBRAZA BOGA! = GRZECH!
  • ......
  • I tak dalej, i tak dalej...

Boże Wszechmogący!
Ileż można dłużej ulegać tym niekończącym się absurdom mentalnych zabobonów
i wyimaginowanych grzechów poszczególnych religii względem Ciebie?!"

[182] "Przestańmy wreszcie obrażać BOGA - STWÓRCĘ tak genialnie skonstruowanego, nieskończonego pewnie, wielowymiarowego wszechwszechświata - wymyślaniem ludzkich zachowań, które mają Go niby obrażać i być działaniem "grzesznym" wobec Niego! Tego typu prymitywny i archaiczny sposób traktowania Stwórcy przez dotychczasowe silnie zabobonne religie świata - przede wszystkim chrześcijaństwo i islam - jest już dzisiaj absolutnie nie do przyjęcia!"
[183] "Każdy rodzaj przyjemności - czy to cielesnej, czy emocjonalnej czy duchowej, każdy rodzaj myśli, każdy rodzaj działania oraz każdą mikrosekundę naszego istnienia otrzymaliśmy w darze od Stwórcy - wszystko więc co czynimy, pozostaje cały czas w Bogu. Nie ma żadnej potrzeby ograniczania się w korzystaniu ze wszystkich przyjemności życia człowieka i ograniczania się w byciu sobą! Jedynym warunkiem ograniczającym jest zasada nie wyrządzania swoim zachowaniem krzywdy innym. (Czyli w przypadku filozofii i religii Ra'i: Pierwsza Zasada Współistnienia)."
[184] "Mało tego - hamowanie popędów zaszczepionych nam przez Stwórcę wręcz rozregulowuje nas energetycznie, wytrącając nas ze stanu naturalnej równowagi istnienia (np. powstrzymywanie się od seksu, celibat duchownych niektórych religii, ciągłe umartwianie się, nadmierna asceza, itp.), powodując choroby, cierpienie, dewiacje, itd., szkodząc ostatecznie innym, pozostałym członkom społeczeństwa. "
[185] "Możesz czerpać przyjemności ze wszystkiego co tylko daje ci Bóg - osoby czerpiące więcej przyjemności z życia są bardziej z niego zadowolone, bardziej radosne, bardziej szczęśliwe oraz sumarycznie bardziej spełnione. Pamiętaj jednak o zasadzie nieszkodzenia innym, zgodnie z wypracowanymi przez twoją społeczność prawami."
[189] "Każde działanie człowieka jest całkowicie i ściśle umocowane w Bogu. Nie wolno ograniczać człowiekowi możliwości realizacji życia danego mu przez Boga, próbując wciąż odgórnie narzucać jakie naturalne, ludzkie czynności WOLNO, a jakich NIE WOLNO ludziom wykonywać. Stwórca swoją wolę wyraża w naturalny sposób - dając z jednej strony pełne prawo jednostkom do ich dowolnych (w ich obszarze) zachowań, z drugiej jednak strony dając społeczeństwom naturalne prawo do dyscyplinowania, w tym karania tych, którzy występują przeciwko ustanawianym demokratycznie przez to społeczeństwo prawom. W ten sposób Bóg wyznacza zakres dopuszczalnych dla człowieka obszarów postępowania. Ale wyłącznie w ten sposób, a nie żadne inne sposoby, wymyślane tak chętnie przez dotychczasowe, zaborcze, totalitarne i wrogie człowiekowi i jego człowieczeństwu, religie."
Więcej na temat nieistnienia pojęcia "grzechu" wobec Boga